pl en

NASZE
MARZENIE

Marzenia się spełniają – zawsze w to mocno
wierzyliśmy i tak właśnie stworzyliśmy Chias,
dzięki którym pomagamy Wam podejmować
zdrowe życiowe wybory i motywujemy
do osiągania Waszych celów.

Chias istnieje, by…

Nasze życie pędzi! Wciąż pełne obowiązków i innych zajęć, na które chcemy znaleźć czas. Łatwo jest zapomnieć o tym, co najważniejsze – żeby o siebie dbać. Rozumiemy to i dlatego tworzymy produkty, które są zdrowe, pyszne i zawsze gotowe, abyś je zabrał ze sobą i wypił wtedy, kiedy Twoje ciało najbardziej potrzebuje odżywczego wsparcia. Nie musisz już rezygnować z siebie, nawet  kiedy widzisz, że godzina na zegarku jest późna.

Jeśli chodzi o jakość – nie idziemy na kompromis! W 100% ufamy naturze, dlatego w Chias nie znajdziesz żadnych sztucznych składników. Do nasion chia, pochodzących z gospodarstwa w Andach, dodajemy naturalne soki, wodę i mleko kokosowe. I to wszystko!

Nie mamy nic do ukrycia. Robimy to, co lubimy, pełni pozytywnej energii, entuzjazmu i wręcz uwielbiamy Wam opowiadać o naszych wspaniałych Chias. Wiemy jednak, że na nich świat się nie kończy. Ważne jest także utrzymywanie ciała i umysłu w ciągłej aktywności. Będziemy Wam o tym wszystkim przypominać.

Skąd pomysł
na Chias?

Pierwsze było nasionko, w tym przypadku nasionko chia. Historia zaczęła się niepozornie, a jednak jej owocem są nasze wielkie Chias. Tak naprawdę siłą sprawczą, w historii naszej firmy, stał się jeden z jej założycieli – Maciej, dlatego to jemu oddamy głos w tej opowieści…

Któregoś dnia zauważyłem, że moja mama dodaje małe nasionka do swojego zdrowego śniadania. Zapytana przeze mnie, odpowiedziała, że są to nasiona chia. Jest konsulem Gwatemali, której tereny niegdyś zamieszkiwali Majowie, dlatego dobrze zna ich kulturę. Stąd też znała ten niezwykły składnik i jego historię.

Opowiedziała mi, że „chia” w języku Majów znaczy „siła”. Była nazywana pokarmem biegaczy, gdyż posłańcy, potrafili biec przez cały dzień, jedząc tylko i wyłącznie te nasiona. Majowie wiedzieli, że zawierają one bardzo dużo błonnika, białka i minerałów, dlatego uważali je za warte więcej niż złoto, do tego stopnia, że stanowiły formę waluty.

Sam, tak jak i większość Was, biegam – nie tylko dla sportu, ale też w przenośni – na co dzień w pracy, w domu, w czasie wolnym. Skoro tak niezwykłe właściwości kryły się w tych małych nasionkach, też zapragnąłem „napić się” z naturalnego i zdrowego źródła witalności i siły do działania. Nie było trudno znaleźć innych entuzjastów nasion chia. Wkrótce wspólnie wymyśliliśmy sposób na to, aby każdy mógł poznać ich dobroczynne działanie i spożywać, kiedy tylko będzie mieć na to ochotę.